Dokładnie w owym czasie zjawiają się w Paryżu Malewicz z Rosji i Mond rian z Holandii. Cóż tam zastają? Oto próbka. W roku 1912 formuje si wokół Jacques Villona grupa „Złotego podziału" (m.in. Picabia, Légo La Fresnaye). W tymże roku 1912 Robert Delaunay maluje swoje Oknc Fenêtres simultanées prismatiques: jest to jakby abstrakcyjna synteza tyc koncepcji kolorystycznych, które rozwijali neoimpresjoniści, by znaleź malarski, naukowo uzasadniony ekwiwalent wibracji światła w naturze Lecz Delaunay właśnie zrywa z naśladowaniem natury: „Maluję jakb
Kiiltmn wchodzi wówczas w swoją fazę ostatnią, całkiem niemal abstrakcyjna,: aby go jednak ratować przed oschłą spekulacją i przed artystycznymi wicAiuni z kości słoniowej, Picasso i Braque zaczynają uprawiać kolaże, wtyejsnjąc w powierzchnię obrazu prawdziwy, konkretny, namacalny piasek, prawdziwe, pospolite kawałki gazet. W tymże roku dwaj członkowie wupomnianej grupy Villona - „Section d'or" - Gleizes i Metzinger, drukują fundamentalną (mimo całej niechęci Braque'a i Picassa) rozprawęs itl. Du cubisme (1912), w której piszą tak: „Przedmiot nie ma formy abso- ' liiłnoi, ma wiele form, ma ich tyle, ile jest płaszczyzn postrzegania... Czy wyniku stąd, że winniśmy - za przykładem impresjonistów - zaufać lylko naszej wrażliwości? Nic podobnego. Szukamy tego, co istotne, ale unikamy tego we własnej osobowości, nie zaś w czymś na kształt wiecz-iiodi'i, którą pracowicie obmyślają filozofowie i matematycy... W fakcie, AIŁ przedmiot zostaje naprawdę przeistoczony i najwprawniejsze nawet ko odkrywa go z trudem, kryje się wielki urok. Obraz ujawnia się powoli I jakby wciąż czekał na pytanie... | |
|